Niesamowitą podróż w czasie do przełomu lat 70 i 80 zafundował nam Adam Guziński. Scenografia, której precyzyjność w każdym detalu podkreślali w rozmowie z reżyserem widzowie, jest doskonała. Ujęcia, ubrania, dźwięki jakich w dzisiejszych czasach już nie usłyszymy, dom, którego przestrzeń wypełnia barwne cykanie zegara, muzyka z radia tranzystorowego, to wszystko mogliśmy zaobserwować w precyzyjnie skonstruowanej historii o życiu (nie)zwykłych ludzi. (Mat)

 

IMG_8384.JPGIMG_8386.JPGIMG_8389.JPGIMG_8391.JPGIMG_8394.JPGIMG_8398.JPGIMG_8399.JPGIMG_8400.JPGIMG_8401.JPGIMG_8404.JPGIMG_8405.JPG