Trzeci dzień „Lata z Muzami” to kolejna odsłona festiwalu – głównie za sprawą konkursu Filmowa Młoda Polska, który po raz piąty odbywa się w Nowogardzie. Osiem z czternastu zaplanowanych filmów i mocny finał dnia – „Over the limit” w reżyserii Marty Prus, czyli kolejna intensywna dawka wrażeń i emocji. Tym razem organizatorzy festiwalu zafundowali widzom wycieczkę za granicę (a nawet – za granice). Tylko polskie filmy i za-graniczność? Po kolei.

 

Najpierw krótkie metraże: „Na drodze” Bartosza Nowackiego prowadziło widzów na granice zbrodni i wyrachowania; „Wonder girls” Anastazji Dąbrowskiej próbowało dotykać granicy, jaką jest relacja siostrzana; „Wakacje” Filipa Bojarskiego przeprowadziły widza przez granicę roku szkolnego, a „Dziku” Kamili Chojnackiej starał się wyskoczyć za granicę klisz i stereotypów społecznych (niby ograny, ale ładnie opowiedziany motyw). Kolejne filmy to kolejne granice – te zacierane przez młodość w „Drżeniach” Dawida Bodzaka; te które prowadzą do szaleństwa w „Atlasie” Macieja Kawalskiego; granice dzieciństwa (do którego już nie ma powrotu) w „Heimacie” Emi Buchwald czy wreszcie granice intymności w „Users” Jakuba Piątka. W ten sposób krótkie metraże stały się preludium do „Over the limit” Marty Prus – filmu, który każe zadać sobie pytanie, czy w drodze do sukcesu są jeszcze jakiekolwiek granice. Cały wieczór – z niemal godzinnym spotkaniem z Martą Prus – to dla mnie jeden z najlepszych punktów całego festiwalu. Co dalej? Czekam z niecierpliwością.

 

Wojciech Koladyński