Gość movie – piąty kadr

Gość movie – piąty kadr

Wywiad z Grzegorzem Zaricznym

 

Jagoda Dobrowolska: Jesteś głównie znany z produkcji krótkometrażowych, co powoduje, że tworzysz akurat taką formę wyrazu?

Grzegorz Zariczny: Film krótkometrażowy jest o tyle fantastyczny, że w piętnaście, dwadzieścia minut trzeba opowiedzieć wartościową historię i ma się bardzo mało możliwości, narzędzi, aby to przekazać. Trzeba wykorzystać całą swoją wiedzę i umiejętności, żeby w te kilkanaście minut opowiedzieć historię, co jest bardzo trudne generalnie. I to jest jedną wartością takiego filmu. Jeśli popełni się choć jeden błąd, to cała historia się kładzie. Drugą wartością jest natomiast to, że można się pochylić nad małym pojedynczym człowiekiem i pokazać jego mały, pojedynczy świat.

J.D: Z czego czerpiesz inspiracje do filmów?

G.Z: Na pewno nie czerpię inspiracji z gazet czy opowieści znajomych. Raczej z samych znajomych, ich historii, swoich historii. Liczy się szczegół, czyli to, co ja mogę pokazać z bardzo bliska. Żeby naprawdę coś o kimś opowiedzieć, trzeba tę osobę znać.

J.D: Pierwszy raz jesteś na naszym festiwalu, jakie są twoje wrażenia?

G.Z: Jest to festiwal, który dał mi bardzo dużo miłych chwil. Wszyscy się znamy i lubimy, możemy bardzo uczciwie porozmawiać ze sobą, o co jest często bardzo trudno na tych dużych festiwalach. Tutaj nie jesteśmy częścią machiny, a rodziny festiwalowej. Jest to dla mnie jeden z trzech najlepszych festiwali na jakich byłem.

J.D: Czy masz jakieś porady dla młodzieży z małego miasta, jak spełniać swoje marzenia?

G.Z: Z każdych możliwych dróg wybieraj najtrudniejszą!

                                                                                               Rozmawiała Jagoda Dobrowolska

Fotografia: Martyna Kawa